Niespokojna dusza, targana emocjami
Jak napięte struny gitary
Wystarczy jedna kropla goryczy,
jeden ton
By na nowo odżył głód ciszy
Głeboka toń
Otulić się nią
Daleko
Daleko
Bez krzyku
Bez czasu
Rozpłynąć się w świetle.
Idę na spotkanie siebie
Po błogosławieństwo światła i ciszy
Po SENS
................
Jak napięte struny gitary
Wystarczy jedna kropla goryczy,
jeden ton
By na nowo odżył głód ciszy
Głeboka toń
Otulić się nią
Daleko
Daleko
Bez krzyku
Bez czasu
Rozpłynąć się w świetle.
Idę na spotkanie siebie
Po błogosławieństwo światła i ciszy
Po SENS
................

Czyżby coś nowego?
OdpowiedzUsuńMało się tu u Ciebie dzieje.Czekam na coś nowego Fiołku:-)
OdpowiedzUsuńw Eremie Kamedułów w Krakowie takie zawołanie na jednym z portali (przejście do innej części eremu): W ciszy, Pan Bóg lepiej nas słyszy. A więc i chyba my lepiej Boga słyszymy. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń